Jacek Tyburski

BRODNICA inspired

Niepodległość 2017

5

Kiedy obserwowałem tysiące ludzi na warszawskich ulicach, biorących udział w tegorocznym Marszu Niepodległości myślałem, że oto na naszych oczach znowu odradza się wielki patriotyzm tego narodu. Ze wzruszeniem spoglądałem na rodziny, dzieci, młodych i starszych, którzy znaleźli czas w ten listopadowy wieczór, by pójść i manifestować własne przywiązanie do ojczyzny. Nic więcej ale chociaż tyle dla pamięci o naszych przodkach i ich odwadze, ich filozofii życia.

Na drugi dzień zderzyłem się z częścią Polski, która od czci i wiary przeklinała ten narodowy pochód tylko dlatego, że znalazło się kilku idiotów bądź prowokatorów, którzy eksponowali chamskie banery mówiące bardziej o nienawiści niż o umiłowaniu kraju. Moi znajomi na facebooku, których z pewnością nie posądzałbym o żadną formę nacjonalizmu ze zdziwieniem i stosownym komentarzem udostępniali wpisy wiodących mediów opozycji i sztandarowych autorytetów na portalach społecznościowych. Wszyscyśmy wylądowali w jednym worku faszyzmu, odpowiedzialni w zasadzie nawet za ostatnią wojnę światową i holokaust.

Dzisiaj zadaję sobie pytanie – jak to się stało, że w imię dobrego wychowania część z nas tak bardzo chce upodobnić się do lewackiej twarzy Europy? Jak to się stało, że nauczeni pokoleniami doświadczeń akcentujemy chętniej swoje słabości, wady czy niedobory niż godność, męstwo i talenty? Czy każdy, kto pragnie być patriotą, tak, jak potrafi najlepiej, choćby jedynie w Marszu Niepodległości nie zasługuje na odrobinę szacunku, zrozumienia i wsparcia?

To prawda, że ludzkość się miesza i coraz bardziej przenika kulturowo. Zawsze jednak jest i będzie mam nadzieję miejsce na miłość do ojczyzny i miłość do rodziny. Kiedy tego zabraknie, gdy nie będzie zdolności odczytania własnych korzeni, osobistej historii, życie człowieka pozostanie jedynie pustą, słabowitą bańką, narażoną nawet na drobne zawirowania historii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *